Jeszcze nie tak dawno, bo w pierwszej połowie stycznia z lekką nutą zazdrości pisaliśmy o szybowcowych sukcesach Sebastiana Kawy, które jak najbardziej gną w pokłony każdego, kto choć troche "czuje" latanie szybowcowe. Wspominaliśmy też o tym, że dojść do wysokiego poziomu można nie tylko w górach, ale też w Olsztynie.
W ubiegłym tygodniu fizycznie dotarły do nas i mamy je juz na miejscu - rzeczowe dowody tej tezy!!!
Dzisiaj rano, 16 grudnia 2009, spośród ponurej zmrożonej rzeczywistości lotniczej wynurzyła się pewna Wilga. Pomyśleć można - Wilga, jak Wilga, cóz w tym nadzwyczejnego? No niby tak, lecz wystarczyło zerknąć jej nieco głębiej w oczy, aby dowiedzieć się, że jest to najprawdopodobniej najmłodsza Wilga 35 na świecie.











