IV Olsztyński Zlot Staruchów im. Piotra "PePe" Puchalskiego - "Kormorany 2010" przeszedł do historii.

Cztery dni które spędziliśmy razem w Aeroklubie Warmińsko-Mazurskim, jak wydaje się były po pierwsze, bardzo "szybowcowe", a po wtóre bardzo ciekawe z koleżeńskiego punktu widzenia.
Przyjechali do nas przedstawiciele Radomia, Warszawy,Gdańska, Bydgoszczy, Inowrocławia, Suwak, Białegostoku, Rybnika, Bielska-Białej, Kóz, Wrocławia, Kwidzyna, Dobrego Miasta, Malborka, oraz nasz stary, dobry znajomy Romek Kiełpikowski z Raciborza.
Sporą grupą zjawili się także modelarze z kapitalnymi modelami szybowców Mucha i Komar (ten ostatni stanowił własność Marka Zalewskiego z Gdańska - rozp. 3,6 m.). Niewątpliwą "zlotową gwiazdą" był szybowiec SF 27 - A nr. rej. D - 1790. Co można powiedzieć o historycznym już Zlocie? Zapamietamy go jako pierwszy Zlot podczas którego mieliśmy niewątpliwą przyjemność spotkania się z poezją lotniczą
Ani Magdaleny Mróz, oraz z Nią samą. Piątkowe "hangarowe spotkanie poetyckie" z Anią, śmiem twierdzić stało się początkiem przygody z poezją dla wielu z nas.
A latanie? Ba, latania mieliśmy bardzo, ale to bardzo dużo. Do dyspozycji oprócz wspomnianego wcześniej SF 27 A, mieliśmy Pirata Boruha z Inowrocławia, Pirata i Bociana z AWM, Bociana Mariana Zielińskiego, oraz Fokę "Y" - jubilatkę, bo w czasie Zlotu obchodziliśmy jej 50-te Urodziny. W rto dodać, że na ten jubileusz Ania napisała piękny wiersz "Gejsza" który - mam taką nadzieję znajdzie się w następnym tomiku Jej poezji.
Zawsze piękna i smukła…
Powietrzem niesiona –
Tańczy gejsza przestrzeni –
Leciutko… bez słowa…
Zawsze szlakiem obłoków…
Płynnym ruchem tańca –
Krąży gejsza przestrzeni –
Marzenie… i gracja…
Przy tym pogoda nam dopisałą jak nigdy dotychczas. Wprawdzie warunki piątkowe i niedzielne były dość trudne ze względu na dość silny boczny wiatr, ale umiejętności Uczestników były na takim poziomie, że nie stanowiło to wielkiej przeszkody w lataniu, a co najwyżej stanowiło "pewne utrudnienie". Za to piękna cumulusowa, szybowcowa pogoda w sobote, sprawiła, iż chciało się "żyć, latać i śpiewać".
Lataliśmy zatem dużo, bezpiecznie, a każdy kto tylko chciał mógł "wyszaleć się" pod warmińskim niebem do woli. Dziękując Wszystkim za udział, chciałbym bardzo gorąco podziękować imiennie Tym bez których pracy Zlot nie mógłby sie odbyć. 
IV Zlot Staruchów odbył się przy współfinansowaniu przez Urząd Miasta w Olsztynie.Michałowi - za zainteresowanie, udostępnienie Klubu, szybowców i "gospodarskie oko na wszystko"; Januszowi - za KTP, LS-y, organizację i kierowanie lotami; Konradowi - za hole samolotowe; Jarkowi - za ciągi wyciągarkowe; Justynie - za chronometraż i prawcę w Kwadracie; Olkowi - za przeglądy szybowców i PDT-y; Nieetatowym Pracownikom Klubu - za pomoc w porządkowaniu pomieszczeń klubowych.
Tak więc dziękując wszystkim, zapraszam juz dziś na V-ty "prawie już jubileuszowy" Zlot Staruchów im. Piotra "Pepe" Puchalskiego - "Kormorany 2011" . Do zobaczenia za rok.





























